Zaznacz stronę

Dziś postaramy się przetestować dwa produkty z różnych półek cenowych i od różnych producentów. Pierwszym zakupionym przez nas i poddanym testowi produktem będzie suszarka do włosów renomowanej firmy Rowenta. Dla porównania zakupiliśmy również tani dyskontowy model No Name.

Opakowanie i obudowa

Nie jest tajemnicą, że ludzie kupują głównie wzrokiem. Dlatego też jako pierwsze kryterium przyjęliśmy wygląd i rodzaj opakowania. Droższy z produktów to sporej wielkości karton wraz z przezroczystymi wstawkami, które to pozwalają obejrzeć suszarkę wraz z akcesoriami. Tańszy produkt natomiast zapakowany jest w niewielki karton z nadrukiem zdjęcia produktu. Po otwarciu obu opakowań ujrzymy dwie skrajnie różne rzeczy. Rowenta jest sprzętem naprawdę wysokiej jakości, więc materiały zastosowane do jej produkcji wyglądają solidnie i nawet wilgotną ręką pewnie chwycimy urządzenie. W przypadku najtańszego produktu nie tylko widać, ale również i czuć niską jakość plastiku.

Praktyczny test

Sprawdziliśmy oba modele na dwóch kobietach o różnych typach włosów. W droższym sprzęcie warto odnotować płynną regulację temperatury i aż cztery szybkości pracy wentylatora. Dodatkowo w zestawie otrzymujemy dyfuzor ułatwiający układanie włosów. Zależnie od wrażliwości można dobrać najmniej niszczący tryb pracy. Produkt z marketu natomiast posiada tylko włączanie i wyłączanie grzania a także dwa biegi wentylatora. Na próżno też szukać praktycznych dodatków. Nawet metrowy kabel wypada tu słabo przy prawie dwumetrowym w droższym z produktów.